niedziela, 1 stycznia 2012

"Profil mordercy" Paul Britton

Nota wydawcy:


Z perspektywy minionych lat nie pamiętam twarzy ofiar. Zazwyczaj oglądam zdjęcia robione po śmierci, kiedy w ich oczach czai się pustka. W pamięci pozostaje mi tylko ich osobowość, ponieważ moja praca w dużej mierze polega na poznawaniu ich życia i wszelkich intymnych przeżyć. Fakt, że je poznaję i dowiaduję się, co ich spotkało, sprawia, że jeszcze mocniej odczuwam ból i smutek po ich śmierci. Z pewnością nie jest to przyjemna praca.

(...)



subiektywna opinia:


Sięgnęłam po „Profil mordercy" myśląc, że to będzie coś na przykładzie „Serii Prawdzie zbrodnie”, ale mimo to miło się zaskoczyłam. Tutaj poznajemy autora i jego początki kariery jako psychologa. Swoją drogą miał dość ciężko: praca, rodzina, szkoła później studia. To on opisuje przestępstwa, w których miał okazje pomagać. Britton jest ekspertem w swojej dziedzinie, przede wszystkim to człowiek, dla którego praca to nie tylko odsiedzenie kilku godzin dziennie, a ogromna pasją, której owocem jest satysfakcja. Któż z nas nie chciałby takiej pracy? Autor pokazuje nam jak wyszukuje diagnozy, stawiając sobie pytania dlaczego ten człowiek dopuszcza się takich rzeczy, co go popycha do działania. To zadziwiające jak psycholog może na podstawie obserwacji, faktów z życia. Dokładnie ocenić człowieka i odkryć jego najmroczniejsze tajemnice. Później analizuje i dochodzi do punktu kulminacyjnego, stwarzając psychologiczny profil przestępcy. Przy tym w napisanej przez niego książce nie znajdziemy specjalistycznych, naukowych terminów, co nie spowoduje w czytelniku znużenia. Lektura jest dość gruba (ponad 500 stron), ale sprytnie ją wydali, nie czuje się tego ciężaru, bo czasem przy pewnych tomiskach (np. „My, topielcy”) ręce po godzinie odpadają. 

*******************************************************************

Moje czytelnicze postanowienia na ten rok :

1. Nie kupować tylko zacząć częściej chodzić do biblioteki.
2. Znaleźć internetowy klub dyskusyjny.
3. Zapisać się na 'wyzwanie'.
4. Czytać więcej klasyki. 

2 komentarze:

  1. W tym roku stałam się chyba kryminalnym maniakiem, bardzo polubiłam ten gatunek (wcześniej czytałam tylko i wyłącznie Christie, którą swoją drogą do tej pory uwielbiam). Mam wrażenie, że to książka idealna dla mnie, bardzo chciałabym poznać jak to wygląda od środka - analizowanie psychiki, obserwowanie i wysuwanie wniosków. Rozejrzę się za tym tytułem :)
    PS. Co do czytelniczych postanowień, większość moich jest raczej odwrotna - wolałabym właśnie zdobywać książki niż wypożyczać, wyzwania niestety w tym roku będą musiały poczekać, ale też chciałabym czytać więcej klasyki (już nawet zaczęłam się do tego stosować - zaczęłam rok od "Idioty" Dostojewskiego :)).

    PS. Nie mogę się powstrzymać i muszę napisać coś odnośnie twojego komentarza u mnie :) Niestety jeszcze nie widziałam ekranizacji Norwegian Wood, bardzo żałuję i mam zamiar to wkrótce nadrobić. Zdjęcie z filmu wkleiłam żeby przypadkiem nie zapomnieć o tym zamiarze :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Ja również postaram sie popatrzec za tą książką. Bardzo lubię kryminały. Mimo, że ten nie jest polski to chętnie bym kupił.

    OdpowiedzUsuń na zawsze